PDF Drukuj Email

szlaczek-1337952910

Maria Skłodowska - Curie

Urodziłam się 7 listopada 1867r. w Warszawie, w czasach kiedy Polska podzielona była pomiędzy trzech zaborców Prusy, Rosję i Austrię. Władze rosyjskie wszystko kontrolowały. Nie mogliśmy mówić po polsku, ani uczyć się tego języka. Nazywam się Maria Skłodowska, ale od małego wszyscy nazywali mnie Mania. Byłam najmłodsza z pięciorga rodzeństwa, Najstarsza siostra – Zosia – zmarła na tyfus w wieku 14 lat, Bronia i Józef zostali lekarzami, a najmłodsza Hela – nauczycielką. Wszyscy lubiliśmy się uczyć. W sobotnie wieczory ojciec czytał nam polskie książki. Każdy dzień był dla mnie okazją do poznawania ciekawego świata. Ukochanym psem naszej rodziny był wyżeł Lancet.

Kiedy miałam 10 lat, moja mama zmarła na gruźlicę. Czułam ogromny żal i byłam bardzo zasmucona. Mój ojciec również bardzo przeżył tę stratę.

W wieku 15 lat skończyłam naukę w szkole. Ponieważ bardzo źle się czułam, lekarze zalecili mi dłuższy wypoczynek, więc tata wysłał mnie do rodziny na wieś. Tam czas upływał mi na zabawie i odpoczynku, chodziłam na wycieczki, czytałam książki.

Po powrocie do Warszawy rozpoczęłam pracę nauczycielki, bo bardzo potrzebowałam pieniędzy. Chciałam studiować, jednak nie mieliśmy wystarczająco dużo pieniędzy. Umówiłyśmy się z siostrą Bronią, że najpierw ona pojedzie studiować do Francji, a potem ja.

W tym czasie uczęszczałam na Uniwersytet Latający, gdzie każdy uczył pozostałych tego co sam najlepiej umiał. Zapytacie dlaczego latający? Nie miał przecież skrzydeł, latający dlatego, że każda lekcja odbywała się w innym miejscu, aby rosyjscy inspektorzy nie mogli nas znaleźć.

Wtedy też miałam szczęście zobaczyć po raz pierwszy w prawdziwe laboratorium i przeprowadzić swoje pierwsze doświadczenia chemiczne. Zrozumiałam wówczas, co jest moim przeznaczeniem. Zebrałam oszczędności i w listopadzie 1891r. wyjechałam do Francji. Podróż pociągiem trwała wtedy aż cztery dni.

Po przyjeździe do Francji zamieszkałam u mojej siostry Broni. Zapisałam się na studia i odtąd nikt już nie nazywał mnie Manią tylko Marie. Sorbona była wielkim uniwersytetem, na wydziale nauk przyrodniczych na 1800 studentów były tylko 23 dziewczęta. Każdy dzień upływał mi na zajęciach, ćwiczeniach i nauce w bibliotece. Uczyłam się wielu rzeczy jednocześnie, ale sprawiało mi to dużo przyjemności. Po dwóch latach nauki ukończyłam studia z najlepszym wynikiem, dzięki czemu otrzymałam stypendium i pracę.

W laboratorium, gdzie prowadziłam badania poznałam Piotra, mojego przyszłego męża, który również był naukowcem. W 1895r. wzięliśmy ślub. W podróż poślubną pojechaliśmy rowerami wzdłuż francuskiego wybrzeża. Niedługo później urodziła nam się córka Irena.

W tym czasie niemiecki fizyk Roentgen ogłosił odkrycie promieni, które mogą przenikać ciało człowieka i pozwalały na uzyskanie fotografii kości, a francuski fizyk Becqueler – promienie, które przenikają nawet przez kartkę papieru. I właśnie to promieniowanie najbardziej mnie zainteresowało. Wspólnie z Piotrem przeprowadziliśmy wiele badań, które doprowadziły w rezultacie do odkrycia dwóch pierwiastków – polonu i radu. Rad wysyła silne promieniowanie, które według lekarzy można było wykorzystać do leczenia np. nowotworów, jednak może być również bardzo szkodliwe dla zdrowia.

Po wielu latach ciężkiej pracy uzyskałam tytuł doktora fizyki. W 1903r. otrzymaliśmy za odkrycie promieniotwórczości, Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki, tzn. ja, mój mąż Piotr i Becquerel. Sprawiło nam to ogromną satysfakcję. Przyznanie nagrody całkiem zmieniło nasze życie. Mnóstwo osób chciało z nami rozmawiać, byliśmy zapraszani na konferencje naukowe. Z czasem ta sława zaczęła nam przeszkadzać, gdyż nie mogliśmy skupić się na prowadzeniu dalszych badań. Wkrótce Piotr został profesorem fizyki na Sorbonie, a ja zostałam kierownikiem laboratorium. W tym czasie urodziła się nasza druga córka – Ewa.

W 1906r. w tragicznym wypadku zmarł mój mąż. Straciłam wówczas najlepszego przyjaciela. Wkrótce zaproponowano mi objęcie jego stanowiska. Była to historyczna decyzja, ponieważ nigdy wcześniej żadna kobieta nie została profesorem na uniwersytecie.

W 1911r. otrzymałam drugą Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii, za odkrycie radu i polonu. Trzy lata później wybuchła I wojna światowa. Wówczas stwierdziłam, że promieniowanie Roentgena można wykorzystać do badania rannych żołnierzy, gdyż pozwalało ono zobaczyć złamane kości. Jako jedna z pierwszych kobiet w historii zrobiłam prawo jazdy i wyruszyłam na wojnę. Wspólnie z córką Ireną jeździłyśmy samochodem wyposażonym w aparaty radiologiczne i wykonywałyśmy prześwietlenia żołnierzom.

Po wojnie całkowicie poświęciłam się badaniom radu. Jednak był jeden problem, aby prowadzić te badania potrzebowałam rad, a wówczas 1 gram radu kosztował 100 000 dolarów. Wyjechałam więc do Stanów Zjednoczonych, gdzie zbieraliśmy pieniądze i w 1932r. mogliśmy otworzyć w Warszawie Instytut Radowy i prowadzić dalsze badania.

Od wielu lat chorowałam, a w ostatnim czasie problemy zdrowotne jeszcze bardziej się zaostrzyły. Czułam się coraz słabsza, zdarzały się dni, kiedy nie miałam siły pójść do pracy. 4 lipca 1934r. zgasło we mnie życie. Lekarze stwierdzili, że cierpiałam na anemię spowodowaną długotrwałym naświetlaniem promieniami Roentgena.

źródło: "Nazywam się ... Maria Skłodowska - Curie" Lluis Cugota

 
free pokerfree poker
Ulti Clocks content

godlo polski.svg


 LogoZSP

 Zespół Szkolno - Przedszkolny
ul. Częstochowska 31
42 – 165 Lipie

tel. 34 318 80 88
e-mail  zsplipie@op.pl


 zsp

Przedszkole Publiczne


Szkoła Podstawowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego


Gimnazjum im. Królowej Jadwigi


Film o ZS-P w Lipiu

 klisza

Czerwiec 2017r.

Czerwiec 2014r.


  comenius rgb


herb GMINY LIPIE


logo wiarygodna szkola


DBI

http://bezpiecznie-w-sieci.blogspot.com/


logo glowne


 logo newest


mleko


owoce


sniadanie-daje-moc


logo-trzymaj-forme


kodowanie


logo probramowanie


logo-chd

-



Rządowy program

BEZPIECZNA +


unnamed


2016 CodeWeek logo-768x768


1408372303


logo-cyfrowobezpiecznipl(2)